Prośba o ocenę #logo albo #campy-srampy
2 Comments, leave Your own | 2 Komentarzy, zostaw swój »This entry was posted on | Opublikowano 2010-03-11, czwartek, 19:12
Posted by | Opublikowane przez mareksy
“Cokolwiek pomyślisz, pomyśl odwrotnie”, Paul Arden (Satchi&Satchi), Penguin, 06:
“Jeśli pokażesz komuś swoją pracę i zapytasz, co o tym myśli, pewnie odpowie, że jest w porządku, żeby Cię nie urazić. Następnym razem, zamiast pytać, czy praca mu się podoba, zapytaj, co mu się w niej nie podoba. Być może nie powie tego, co chcesz usłyszeć, ale w ten sposób masz szansę na szczerą krytykę. Prawda boli, ale w dłuższej perspektywie jest lepsza niż poklepywanie po plecach.”
Jak powiedział David Eriksson z North Kingdom www.northkingdom.com:
Jeśli spełniasz ten warunek (i oczywiście kilka innych, w tym najważniejszy, szerokie obycie i wszechstronna wiedza), nie potrzebujesz się nikogo pytać o zdanie, jakie jest Twoje logo, sam to będziesz wiedzieć. Zauważ, nikt z tych “wielkich” nie pyta Ciebie o zdanie na temat swojej pracy – nie dało Ci to do myślenia?
Świat wypełniony jest nieudacznikami, dlaczego właśnie Ty chcesz do nich dołączyć?
Pomyśl nad tym wszystkim, gdy następnym razem znów chwycisz za pióro i założysz temat z prośbą o ocenę w temacie :)
P.S. I Rozczarowanych treścią przepraszam za podchwytliwy temat :D
P.S. II Wyjaśnienie: chciałem dziś w swojej wypowiedzi zrobić furtkę dla klientów, ale po głębszym zastanowieniu wycofuję się – skoro klient nie wie, czy to, za co płaci, jest dobre, to jest jeszcze gorszy, niż wykonawca :)
____________________________________________________
Treść powyższa to, dawno temu, bo 9 listopada 2008r., założony przeze mnie temat na GoldenLine (jak to się właściwie pisze, razem, czy z osobna?), który mi się przypomniał przy okazji odkrycia dziś wypowiedzi z marca tego roku, na ten sam temat, na blogu Andrzeja Ludwika Włoszczyńskiego.
Jak widać, temat rzeka i jak się okazuje, nijak nie da się go zatrzymać. Pomimo upływu czasu, nieudaczników, o których wspominamy z alw, tych ci u nas dostatek.
Nadal. Nie poprawiło się. To jedna z licznych konstatacji, jakie mi się nasuwają po upływie tych kilkunastu miesięcy.
Mam jeszcze jedną, równie smutną:
chodzą te puste łepetyny na te spotkania z takimi guru, jakim przykładowo jest niewątpliwie Mr. David, i nic nie rozumieją z treści, które są im podawane.
Inne postaci z kiełbami we łbie wykładają na takich spotkaniach wiedzę, której nie mają (tu już nie mowa o Erikssonie, bo chcielibyście być jak on i wiedzieć, co on wie, zapewniam Was). Wystarczy przecież, że świecą światłem odbitym, chłopcy telewizyjnej ery*, yep?
Czy wynika z tego, że wszelakie campy-srampy są złe? A jak sądzicie, są dobre?
____________________________________________
* “What’s the last film you saw and hated? – Good question… I really don’t know… (laughs) Because I’m a TV guy you know? I grown up watching sitcoms and dramas on cable and I don’t have patience to watch any movie so if I think its gonna suck, I’m a really selective guy on this.” – cytat za Designer Spotlight









